﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: 1984 &#8211; George Orwell</title>
	<atom:link href="http://czyczytasz.pl/rok-1984-george-orwell/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://czyczytasz.pl/rok-1984-george-orwell/</link>
	<description>Tak! Dużo czytam i lubię książki.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 08 Mar 2012 05:26:11 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Braulio</title>
		<link>http://czyczytasz.pl/rok-1984-george-orwell/#comment-14</link>
		<dc:creator>Braulio</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Feb 2012 01:15:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czyczytasz.pl/?p=8#comment-14</guid>
		<description>pisze:Pan pisze o elouwcji w przyszlosci, ja o przeszlosci.Absolutnie nie! Przyjalem Pana konwencje   jak rozumiem   eksperymentu myslowego. W przeszlosci tez nie bylo spoleczenstwa 50/50%Ponadto, przez dziesiatki tysiecy lat religijnosci, byla to religijnoc pierwotna, bez doktryn i politykiNie zgadzam sie. Religijnosc pierwotna jest nieskonczenie bardziej polityczna niz  niepierwotna  przede wszystkim dlatego, ze nie bylo tam jeszcze rozroznienia miedzy kosciolem a panstwem, a zatem wszystko co plemienne (czyli polityczne) bylo jednoczesnie religijne. Co do doktryny to zasadniczo zgoda, w tym sensie, ze wierzenia nie byly sformalizowane a od wierzen wazniejsze i bardziej pilnowane byly praktyki. i nie mozna powiedziec, ze istnialy plemiona ateistyczne, ktore przegrywaly w konkurencji. Zgadzam sie, ze nic nie wiadomo, by istnialy plemiona ateistyczne. Ale to nie uniewaznia argumentu. Gdyby religia byla szkodliwa spolecznie, to pojawilaby sie presja selekcyjna na wyeliminowanie religii. Wezmy dwa (znowu eksperyment myslowy), rownie silne plemiona, z ktorych jedno bylo bardziej religijne drugie mniej religijne. Gdyby religia oslabiala sily spoleczenstwa to mniej religijne winno wygrac i podbic tamto narzucajac swoje wzorce slabszej religijnosci. Az w koncu pojawilyby sie spoleczenstwa czysto ateistyczne, ktore zapanowalyby nad swiatem. Niewykluczone, ze zblizamy sie do takiego eksperymentu, jednak wspolczesna sekularyzacja to mgnienie oka w elouwcji, nawet spolecznej, stad pozostaje jeszcze kwestia nierozstrzygnieta, jakie ewentualne negatywne skutki uboczne sie pojawia.VN:F [1.9.11_1134](from 0 votes)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pisze:Pan pisze o elouwcji w przyszlosci, ja o przeszlosci.Absolutnie nie! Przyjalem Pana konwencje   jak rozumiem   eksperymentu myslowego. W przeszlosci tez nie bylo spoleczenstwa 50/50%Ponadto, przez dziesiatki tysiecy lat religijnosci, byla to religijnoc pierwotna, bez doktryn i politykiNie zgadzam sie. Religijnosc pierwotna jest nieskonczenie bardziej polityczna niz  niepierwotna  przede wszystkim dlatego, ze nie bylo tam jeszcze rozroznienia miedzy kosciolem a panstwem, a zatem wszystko co plemienne (czyli polityczne) bylo jednoczesnie religijne. Co do doktryny to zasadniczo zgoda, w tym sensie, ze wierzenia nie byly sformalizowane a od wierzen wazniejsze i bardziej pilnowane byly praktyki. i nie mozna powiedziec, ze istnialy plemiona ateistyczne, ktore przegrywaly w konkurencji. Zgadzam sie, ze nic nie wiadomo, by istnialy plemiona ateistyczne. Ale to nie uniewaznia argumentu. Gdyby religia byla szkodliwa spolecznie, to pojawilaby sie presja selekcyjna na wyeliminowanie religii. Wezmy dwa (znowu eksperyment myslowy), rownie silne plemiona, z ktorych jedno bylo bardziej religijne drugie mniej religijne. Gdyby religia oslabiala sily spoleczenstwa to mniej religijne winno wygrac i podbic tamto narzucajac swoje wzorce slabszej religijnosci. Az w koncu pojawilyby sie spoleczenstwa czysto ateistyczne, ktore zapanowalyby nad swiatem. Niewykluczone, ze zblizamy sie do takiego eksperymentu, jednak wspolczesna sekularyzacja to mgnienie oka w elouwcji, nawet spolecznej, stad pozostaje jeszcze kwestia nierozstrzygnieta, jakie ewentualne negatywne skutki uboczne sie pojawia.VN:F [1.9.11_1134](from 0 votes)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magdalena Domańska</title>
		<link>http://czyczytasz.pl/rok-1984-george-orwell/#comment-10</link>
		<dc:creator>Magdalena Domańska</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 13:12:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://czyczytasz.pl/?p=8#comment-10</guid>
		<description>Jakoś do tej pory nie udało mi się przeczytać tej książki, ale po Twoim opisie w najbliższym czasie to uczynię, jak tylko przebrnę przez &quot;Upadek Gigantów&quot; Kena Folleta - tego autora mogę polecić &quot;Filary Ziemi&quot;.

Wielki Brat Orwell&#039;a - jest przykładem na panoptyczny model nowoczesnej władzy, czyli na to, jak „niewielu” może kontrolować „setki innych”, bez przerwy znajdujących się w „polu widzenia” i nie mogących „uciec&quot;. O tym rozpisywał się Foucault w &quot;Nadzorować i karać. Narodziny więzienia&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakoś do tej pory nie udało mi się przeczytać tej książki, ale po Twoim opisie w najbliższym czasie to uczynię, jak tylko przebrnę przez &#8222;Upadek Gigantów&#8221; Kena Folleta &#8211; tego autora mogę polecić &#8222;Filary Ziemi&#8221;.</p>
<p>Wielki Brat Orwell&#8217;a &#8211; jest przykładem na panoptyczny model nowoczesnej władzy, czyli na to, jak „niewielu” może kontrolować „setki innych”, bez przerwy znajdujących się w „polu widzenia” i nie mogących „uciec&#8221;. O tym rozpisywał się Foucault w &#8222;Nadzorować i karać. Narodziny więzienia&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

